Dominikany to kraj jak z obrazka, a to, co nieodłącznie się z nim kojarzy, to szmaragdowa woda, przepiękne plaże z drobnym i bialutkim piaskiem ciepłym od słońca, lasy palmowe i słońce. To raj na ziemi! Dla niektórych to również luksus, wille przy plaży lub na wodzie, a dla innych życzliwość. Zatem zabieram Was na tropikalną wycieczkę!
W piątek 7 sierpnia wybrałam się na weekendową wycieczkę z rodziną na Dominikany z oferty Last Minute. Samolot mieliśmy o 8 rano z Wrocławia. Po dwunastu godzinach lotu wreszcie byliśmy na miejscu, dokładnie w miejscowości Santo Domingo. Poszliśmy do pensjonatu Beach Home zameldowaliśmy się i poszliśmy zwiedzić okolice. Mieliśmy dosłownie 2min spacerkiem do pięknej plaży, na której była restauracja z hamakami.
Nasz pokój był bardzo nietypowy, ponieważ przypominał tapetę na komputerze. Przy przeszklonej ścianie z widokiem na mały taras i Morze zamiast foteli, wisiały hamaki. Wieczorem można było się w spokoju wyciszyć, czytając książkę lub podziwiając piękny widok i słuchać szumu fal. W pensjonacie pracowali sami mieszkańcy tej przepięknej wyspy, dlatego też jedzenie było całkowicie inne niż u nas.
Drugiego dnia po śniadaniu wynajęliśmy małą motorówkę i pływaliśmy wokół wysp przez cały dzień. Pierwszy raz w życiu nurkowałam na tak wielkim obszarze. Widziałam ogromne rafy, wokół nich pływało dużo rzadko spotykanych ryb.
Następnego dnia trzeba było już się szykować do powrotu do rzeczywistości. Bardzo ciężko było mi się rozstać z tym pięknym widokiem jak z bajki. Samolot mieliśmy popołudniu, więc jeszcze był czas na szybki spacer po plaży.
Wypad uważam za bardzo udany! Dzięki ,,Barwom świata" Dominikany stały się moją miłością i na pewno jeszcze nie raz tam wrócę! Jeśli pragniesz być blisko morza i marzy Ci się pobyt w domku na wodzie, to zdecydowanie Santo Domingo jest szczytem Twoich marzeń! Pozdrawiam!
Komentarze
Prześlij komentarz